Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Miłość trudna bywa... Część I

   Witam, witam! Dzisiaj opowiem historię... No cóż miłosną, a co najlepsze z mojego własnego życia. Tak, tak proszę Państwa, to po tych policzkach płynęły łzy, to te słowa wyklinały imię chłopaka, który skradł moje zlodowaciałe serce i te ręce wyżywały się podczas potwornej i wulgarnej grze w szachy... Taaaa... Zapowiada się ciekawie, prawda?    Zacznijmy może od początku, który sięga początku gimnazjum. Poznałyśmy wtedy, tak jak mówiłam, wiele, a nawet BARDZO wiele osób. Jednak klasa, to klasa, wiadome. Z tymi ludźmi jesteśmy najbliżej i spędzamy z nimi najwięcej czasu. Z początku jednak NIESTETY zaczęłam zadawać się z tymi niewłaściwymi osobami. Poza nimi nie zwracałam uwagi na nikogo, mimo wszystko jak wspominałam we wcześniejszym poście, chciałam być przez wszystkich lubiana. Tak też było i z nim. Chłopak... Za dużo powiedziane. To było dziecko. Niższy ode mnie o głowę Kubuś, który z twarzy przypominał dziecko, a odzywał się jedynie przy swoich kumplach. Chcia...

O samoocenie i pracy nad sobą słów kilka (czytaj do końca, jeśli się zrazisz)

Siłą rozpędu, oto leci drugi post dzisiaj. Porozmawiajmy o samoocenie. Niektórym może się moje zdanie w tej sprawie nie spodobać, i mają do tego prawo, bo być może się mylę. Poza tym, rzecz z pojmowaniem i akceptowaniem samego siebie jest taka, że dla każdego wygląda inaczej i każdy mówi do siebie własnym językiem. Oto zatem mój. Zacznę od tego, że problemy z samooceną miałam i mam dalej. Jakkolwiek obecnie nie narzekam, tak może się to prędko zmienić. Tak z dziesięć razy w ciągu kilku dni. Na przemian na plus i na minus, to naprawdę zależy od wyspania, najedzenia i ciśnienia barometrycznego. Ok, to po pierwsze. Po drugie: samoocena to nie to samo, co poczucie własnej wartości. Nie dla mnie. Moja samoocena to kwestia bycia ładną lub brzydką, szczupłą lub nie bardzo, lubianą bądź nienawidzoną. Natomiast poczucie własnej wartości to kwestia świadomości swoich praw jako istoty ludzkiej. Jeśli ktoś neguje swoje prawo do, na przykład, wyrażania własnego zdania, bo przecież nikogo to nie...

Ciężkie początki

   Postanowiłam rozpocząć lekko, zwiewnie, jak wiosenny wietrzyk, czy coś. Dzisiaj przyjdę do Was z początkami. Jestem w trzeciej klasie gimnazjum i ja wieeem. "Uuu gimbaza, co to może wiedzieć o życiu" itd, ALE uwierzcie mi na słowo, że te trzy lata zmieniły mnie o sto osiemdziesiąt stopni. Z dziewczynki, która zawsze musiała być przez wszystkich lubiana, do nastolatki, której nie obchodzi zdanie rówieśników, które jak się potem okazało, potrafią wyrazić jedynie na internetowych forach.    Ciepłe skarpety, kocyk, herbatka... Trzy, dwa, jeden i wracamy do początków przyjaźni, znajomości, czyli wszystko w pigułce.    Wakacje 2k15 były pełne nowości. To przejście ze szkoły podstawowej, do gimnazjum z nienajlepszą opinią nie było proste. Oczywiście poznawanie nowych ludzi też nie przyszło mi łatwo, podobnie jak Rudej. Jednak przez te dwa miesiące przerwy letniej udało mi się poznać prawie całą nową klasę. Wszyscy wydawali się być wspaniali, śmieszni i zgrani...

Powitańsko

Z radością w sercu i na mordzie pragnę serdecznie powitać każdą zbłąkaną owieczkę, która jakimś cudem dotarła do tej mrocznej części Internetu. Jak można dowiedzieć się z zakładki "Orientacja w terenie", jest to blog stworzony ku naszej uciesze, wygadaniu się, ubraniu myśli w słowa. Ale i Ty możesz znaleźć coś dla siebie - wkrótce pojawią się recenzje, polecanki, od siebie najpewniej dodam multum memów, dla zainteresowanych. Teoretycznie mogłabym powiedzieć coś o sobie, ale kogo to obchodzi. Ustalmy, że trzeba będzie się domyślić o mnie wszystkiego z postów mojego autorstwa, gdyż przy takim skondensowanym przedstawieniu najpewniej o czymś bym zapomniała. Jak zapewne zdążyłeś się, czytelniku, zorientować, blogiem zarządzają dwie osoby. A ponieważ lubimy być tajemnicze (pluus pisanie bloga to obciach, więc nie rzucajmy nazwiskami), używamy pseudonimów. Skoro już jesteśmy przy terminologii fryzjerskiej i innych kołtunach, ja podpisywać się będę jakże oryginalnie jako "Ru...

Witaaaaaaaaam wszystkich!

   Kim jestem? Co mnie tu sprowadza? Hmm... Dobre pytanie. Piętnaście lat życia dało mi wiele do myślenia. Moja głowa jest pełna pomysłów na różnorodne posty i w ogóle. Lubię czytać, otaku i te sprawy 😏 . Sami rozumiecie. Kocham Japonię, mam crash'a w każdej możliwej książce, filmie, anime, czy mandze. Szkoła? Nie lubię wstawać, ale poza tym to lubię się uczyć, co widać, kiedy się spojrzy w dziennik. Przyjaciele? Po co ich wielu, jak można mieć jednego, ukochanego ciołka, jakim jest współautorka tego blogo-czegoś 💝.    Mam nadzieję, ze się dogadaaaamy. Mile widziane wszelkie komentarze. Teraz co do pseuda. Po wielu sekundach namysłu uznałam, że idealne będzie Loczek. Mam kręcone ciemne włosy, więc chyba kołtuny się zdarzają.    Do zobaczenia w następnym poście! Loczeeeek